Dla kogo pracuję — i kiedy odmawiam

Zajmuję się inwestycjami od 500 tys. zł, dla spółek i przedsiębiorców z całej Polski. Nie mam ograniczenia branżowego, mam ograniczenie dotyczące gotowości do współpracy: pracuję tam, gdzie jest świadomość, że przygotowanie rzeczowego biznesplanu wymaga szeregu informacji oraz współpracy z właścicielem biznesu i jego księgowością.

Wiedzę o projekcie ma inwestor. Moja praca polega na przełożeniu jej na dokument, który obroni się przed analitykiem — a to wymaga wymiany informacji w obie strony, nie jednorazowego przekazania teczki.

Typowi klienci
01

Spółki produkcyjne

Zakup linii, hali, maszyn. Projekty, w których kluczowa jest kalkulacja kosztu jednostkowego po inwestycji, nie sam opis technologii.

02

Deweloperzy i SPV

Projekty realizowane w spółkach celowych, gdzie bank patrzy na przepływy między podmiotami i na wkład własny w konkretnym momencie.

03

Usługi medyczne

Szpitalnictwo i opieka ambulatoryjna. Prognoza oparta na marżowości procedur, a nie na ogólnym wzroście przychodu.

04

Nieruchomości komercyjne

Parki handlowe, obiekty pod najem. Prognoza z harmonogramem najmu, umowami przedwstępnymi i realną stopą pustostanów.

05

Handel i logistyka

Inwestycje w magazyn, flotę, automatyzację. Projekty, w których liczy się kapitał obrotowy, nie tylko nakład inwestycyjny.

06

Grupy kapitałowe

Struktury wielospółkowe, gdzie największą pracą jest uzgodnienie danych i pokazanie przepływów w sposób, który analityk zrozumie.

GRANICECztery sytuacje,
w których
odmawiam.

Kiedy odmawiam współpracy

Gdy księgowość nie jest uporządkowana

Biznesplan jest nadbudową nad ewidencją. Jeżeli ewidencja nie odzwierciedla rzeczywistości, nadbudowa nie ma na czym stanąć. Pierwszym krokiem jest wtedy uporządkowanie księgowości — mogę pomóc w tym jako interim CFO, ale to inna usługa i inny harmonogram.

Gdy założenia nie mają żadnego oparcia

Prognoza sprzedaży musi wynikać z czegoś: z dotychczasowych wyników, z podpisanych umów, z danych o rynku, z ceny jednostkowej i wolumenu. Jeżeli jedynym uzasadnieniem jest przekonanie właściciela, analityk to zobaczy w pierwszej godzinie i nie ma znaczenia, jak dokument jest napisany.

Gdy oczekiwaniem jest „poprawienie" liczb

Nie zajmuję się prezentowaniem projektu jako lepszego niż jest. Nie chodzi wyłącznie o etykę — chodzi o to, że to nie działa. Analityk bankowy liczy wskaźniki niezależnie od narracji, a dokument, który się z nimi rozjeżdża, obniża wiarygodność wnioskodawcy także w kolejnych sprawach.

Gdy projekt nie obsłuży zadłużenia

Jeżeli po policzeniu przepływów widzę, że rata nie ma z czego być spłacana w żadnym rozsądnym scenariuszu, mówię to na pierwszym spotkaniu. Zwykle jest wtedy jeszcze pole do zmiany: mniejszy zakres, dłuższy okres, wyższy wkład własny, inny instrument. To rozmowa warta odbycia, tylko nie o biznesplanie.

Czego biznesplan nie załatwi

Nie zastąpi wkładu własnego. Nie wytworzy zabezpieczenia, którego nie ma. Nie naprawi modelu biznesowego, który nie generuje marży. Nie skróci procedury bankowej i nie zwiąże analityka żadnym terminem.

Realnie usuwa jedną rzecz, ale najważniejszą: sytuację, w której dobry projekt dostaje odmowę, bo nikt nie potrafił pokazać go w sposób sprawdzalny. To zdecydowanie najczęstsza przyczyna odmowy, jaką widziałem po stronie banku.

Poniżej 500 tys. zł doradztwo w moim modelu współpracy rzadko się opłaca.

Przy takich kwotach koszt prowadzenia sprawy zwykle przestaje mieć dla inwestora sens — i wtedy uczciwiej jest powiedzieć to wprost, niż podpisać umowę. Alternatywą są same prognozy finansowe za 2 000 zł netto.

Jak przebiega współpraca → · Cennik →

Zacznij od telefonu.

Na podstawie kilku pytań o kwotę, cel finansowania i stan danych powiem, czy podejmuję się tematu. Spotkanie jest płatne: od 150 do 800 zł netto, w zależności od omawianego zakresu i stopnia przygotowania materiałów po mojej stronie — a przy podpisaniu umowy zaliczam tę opłatę na poczet wynagrodzenia.

574 940 640 mariusz@mcfo.pl Mariusz Łabęcki · łódzkie, cała Polska