biznesplandlabanku.pl/Wiedza/Typ kredytu a cel finansowania

Czy typ kredytu jest dopasowany do celu finansowania?

Przedsiębiorca przyszedł z gotową decyzją: kredyt obrotowy, najlepiej odnawialny co 24 miesiące, około 800 tys. zł, ma być szybko. Bez innych zobowiązań, z przekonaniem, że wyniki są dobre.

Zadałem jedno pytanie: po co. Odpowiedź — na zakup nowego lokalu. I w tym momencie cała sprawa wyglądała już inaczej, bo do takiego celu wybrany produkt po prostu nie pasuje.

Opisuję konkretną sprawę z praktyki, nie uniwersalną rekomendację. Skutki podatkowe każdej struktury zależą od stanu faktycznego i wymagają potwierdzenia przez doradcę podatkowego.

Klient wiedział, ile chce pożyczyć i na jak długo. Nie wiedział, że wybrał produkt służący do czego innego.

To najczęstsza sytuacja w rozmowach o finansowaniu. Przedsiębiorca zna kwotę, bo policzył wydatek, i zna produkt, bo z takiego korzystał wcześniej albo taki podpowiedział mu bank. Pytanie o cel wydaje się formalnością — a to ono rozstrzyga o oprocentowaniu, okresie i o tym, czy za dwa lata trzeba będzie prosić o odnowienie.

Kwota to nie
jest decyzja.
Decyzją jest
struktura.

Sprawa z praktyki
01Zapytanie
klienta.

Wszystkie dane identyfikujące usunąłem, kwoty zaokrągliłem. Klient prowadzi działalność w branży medycznej.

Z czym klient przyszedł
Oczekiwany produktkredyt obrotowy odnawialny
Okres odnowieniaco 24 miesiące
Kwotaok. 800 000 zł
Priorytetszybka wypłata
Inne zobowiązaniabrak
Ocena własnych wyników„czuję, że mam dobre wyniki"
Rzeczywisty celzakup lokalu

Kredyt obrotowy finansuje bieżącą działalność: zapasy, należności, lukę między zapłatą dostawcy a wpływem od klienta. Zakup nieruchomości to majątek trwały, który będzie służył kilkanaście lat i przez tyle samo powinien się spłacać. Cel finansowania jest wpisany do umowy kredytowej, a bank ma prawo go kontrolować.

Osobna kwestia to „czuję, że mam dobre wyniki". Poczucie nie jest przesłanką kredytową. Bank policzy zdolność ze sprawozdań i harmonogramów — i albo liczby to potwierdzą, albo nie.

Rekomendacja

Trzy powody zmiany
typu kredytu.

Przekonałem klienta do wystąpienia o kredyt inwestycyjny zamiast obrotowego. Nie z powodów formalnych — z trzech policzalnych korzyści po jego stronie.

01

Dłuższy okres kredytowania

Kredyt obrotowy spłaca się w cyklu dwuletnim, inwestycyjny na zakup nieruchomości rozkłada się na kilkanaście lat. Ta sama kwota daje wielokrotnie niższą ratę miesięczną, a majątek spłaca się w okresie, w którym realnie pracuje.

02

Korzystniejsza oferta cenowa

Kredyt inwestycyjny zabezpieczony hipoteką na nabywanej nieruchomości jest dla banku produktem o niższym ryzyku niż niezabezpieczony limit obrotowy. Przekłada się to na marżę i na koszt całkowity finansowania.

03

Koniec z odnawianiem co dwa lata

Kredyt odnawialny wymaga decyzji banku przy każdym odnowieniu. Wyniki mogą być wtedy słabsze, polityka banku inna, a wobec majątku kupionego na kilkanaście lat oznacza to ryzyko wypowiedzenia finansowania w najmniej odpowiednim momencie. Kredyt inwestycyjny ma jeden harmonogram do końca okresu.

Zasada ogólna
02Jak najdłużej,
z prawem
do nadpłaty.

Zawsze zalecam najdłuższy możliwy okres kredytowania z zastrzeżoną bezpłatną wcześniejszą spłatą.

Powód pierwszy dotyczy przyszłości. Bank, licząc zdolność kredytową przy kolejnym wniosku, bierze pod uwagę obowiązkową ratę miesięczną, a nie to, ile faktycznie spłacasz. Niższa rata wpisana w harmonogram zostawia więcej miejsca na następne finansowanie — a nadpłacić można zawsze.

Powód drugi dotyczy słabszych miesięcy. Wysoka rata przy krótkim okresie jest zobowiązaniem sztywnym: przychodzi co miesiąc niezależnie od tego, jak wygląda sprzedaż. Niższa rata z prawem do nadpłaty daje ten sam efekt finansowy w dobrych miesiącach, a w słabym bywa wybawieniem.

Warunek jest jeden i trzeba go wynegocjować przed podpisaniem: brak opłat i prowizji za wcześniejszą spłatę oraz za nadpłatę częściową. Bez tego zastrzeżenia dłuższy okres oznacza po prostu wyższy koszt odsetkowy. Warto też sprawdzić, czy nadpłata skraca okres kredytowania, czy obniża ratę — to dwa różne skutki i zwykle wybór należy do kredytobiorcy.

Drugie dno
03Podatek,
którego nie
da się odliczyć.

Sam typ kredytu to była pierwsza warstwa sprawy. Druga wynikała z branży.

Usługi medyczne są w przeważającej części zwolnione z podatku od towarów i usług. Dla przedsiębiorcy oznacza to, że przy zakupie lokalu podatku naliczonego nie odlicza — całość powiększa cenę nabycia i wartość początkową środka trwałego. Przy zakupie tej skali to kwota rzędu kilkudziesięciu do stu kilkudziesięciu tysięcy złotych, zależnie od tego, czy transakcja jest opodatkowana.

Zaproponowałem inną strukturę: nieruchomość kupuje odrębna spółka, której przedmiotem działalności jest wynajem, i wynajmuje ją podmiotowi głównemu. Najem na cele użytkowe jest opodatkowany, więc nowa spółka jest czynnym podatnikiem podatku od towarów i usług — i podatek naliczony przy zakupie odlicza.

Kto jest stroną wobec banku

Nowo utworzona spółka nie ma historii ani zdolności kredytowej, więc sama kredytu nie otrzyma. Dlatego struktura wygląda tak:

Role w transakcji
Kredytobiorcaspółka celowa nabywająca nieruchomość
Poręczycielpodmiot główny — z historią, wynikami i zdolnością kredytową
Źródło spłatyczynsz najmu płacony przez podmiot główny
Zabezpieczeniehipoteka na finansowanej nieruchomości

Dla banku jest to układ czytelny: ocenia obie spółki łącznie, a przepływ ze spłaty jest udokumentowany umową najmu. Poza podatkiem struktura daje jeszcze jedno — majątek nieruchomy stoi poza podmiotem prowadzącym działalność operacyjną, co ma znaczenie przy ryzyku tej działalności i przy ewentualnym późniejszym przekształceniu lub sprzedaży.

Uczciwie
GRANICEKiedy tego
nie robić.

Ta struktura nie jest uniwersalna i nie w każdej sprawie ma sens.

Przy małej wartości zakupu. Utworzenie spółki, odrębna księgowość, oddzielne rozliczenia i obsługa umowy najmu kosztują co roku. Poniżej pewnej wartości nieruchomości korzyść podatkowa tych kosztów nie pokrywa.

Gdy podmiot odlicza podatek naliczony. Jeżeli działalność jest w całości opodatkowana, główna korzyść znika — zostają wyłącznie względy majątkowe, a te trzeba rozważyć osobno.

Gdy transakcja jest zwolniona z podatku. Sprzedaż nieruchomości używanej bywa zwolniona; wtedy nie ma podatku naliczonego do odliczenia i cała konstrukcja traci podstawę. To trzeba ustalić przed założeniem spółki, nie po.

Warunki, których pominąć nie można. Czynsz najmu musi odpowiadać warunkom rynkowym, transakcja między podmiotami powiązanymi wymaga dokumentacji, a skutki podatkowe każdorazowo potwierdza doradca podatkowy. Nie jestem doradcą podatkowym — wskazuję kierunek i liczę jego skutki finansowe, rozstrzygnięcie podatkowe należy do właściwego doradcy.

I zastrzeżenie ogólne: nie gwarantuję decyzji kredytowej. Podejmuje ją bank zgodnie z własną procedurą i kompetencjami decyzyjnymi.

Wniosek
04Pytanie,
od którego
się zaczyna.

Klient przyszedł po kredyt obrotowy na 24 miesiące. Wyszedł z inwestycyjnym na kilkanaście lat, tańszym, bez ryzyka nieodnowienia, z odliczonym podatkiem i majątkiem poza spółką operacyjną. Żadna z tych korzyści nie wynikała z negocjacji z bankiem — wszystkie wynikały z jednego pytania zadanego na początku.

Dlatego pierwsza rozmowa nigdy nie dotyczy kwoty. Dotyczy celu, okresu, w jakim finansowany majątek będzie pracował, i tego, kto ma być stroną umowy. Kwota jest wynikiem, nie założeniem.

Zakres, w jakim prowadzę sprawę do decyzji, opisuje strona o doradztwie przy pozyskaniu finansowania. Jeżeli bank wymaga dokumentu, tu jest zawartość biznesplanu składanego do banku, a osobno rozebrałem słabe cechy biznesplanu, który nie przechodzi analizy kredytowej. Pozostałe teksty są w spisie.

Bank nigdy nie jest płatnikiem za moje usługi i nie pobieram od niego prowizji. Nie jestem pośrednikiem kredytowym.

Dlatego w moim interesie jest wywalczenie najlepszych warunków dla klienta, a nie wybór produktu z najwyższą prowizją.

Pytania i odpowiedzi

Czy mogę kupić nieruchomość z kredytu obrotowego?

Kredyt obrotowy służy finansowaniu bieżącej działalności, a nie nabywaniu majątku trwałego. Cel finansowania jest zapisany w umowie, a bank ma prawo go kontrolować. Nawet gdy bank pieniędzy udzieli, płacisz wyższą marżę, spłacasz w krótszym okresie i co dwa lata zależysz od decyzji o odnowieniu — przy majątku, który służy kilkanaście lat.

Dlaczego zalecam najdłuższy możliwy okres kredytowania?

Bo obniża obowiązkową ratę miesięczną, a tę bank uwzględnia licząc przyszłą zdolność kredytową. Przy zastrzeżonej bezpłatnej wcześniejszej spłacie nadpłacić można zawsze, a w słabszym miesiącu niższa rata bywa wybawieniem. Dłuższy okres oznacza wyższy łączny koszt odsetkowy, jeżeli kredyt spłacany jest zgodnie z harmonogramem — dlatego prawo do nadpłaty bez opłat jest tu warunkiem, nie dodatkiem.

Czy nowo założona spółka może dostać kredyt?

Sama z siebie nie ma historii ani zdolności kredytowej. Bank ocenia wtedy całą strukturę: spółka celowa jest kredytobiorcą, a podmiot z historią i zdolnością przystępuje jako poręczyciel. Źródłem spłaty jest czynsz najmu, a zabezpieczeniem finansowana nieruchomość.

Czy struktura ze spółką celową zawsze się opłaca?

Nie. Ma sens przy odpowiedniej wartości nieruchomości i przy podmiocie, który nie odlicza podatku od towarów i usług. Kosztuje utworzenie spółki, oddzielną księgowość, umowę najmu na warunkach rynkowych i dokumentację transakcji między podmiotami powiązanymi. Przy niewielkiej wartości zakupu koszty obsługi przewyższają korzyść, a skutki podatkowe każdorazowo potwierdza doradca podatkowy.

Wiesz, ile chcesz pożyczyć — sprawdźmy, czy na pewno w tej formie

Zacznijmy od celu finansowania i okresu, w jakim finansowany majątek będzie pracował. Z tych dwóch rzeczy wynika typ kredytu, struktura transakcji i to, kto powinien być kredytobiorcą. Spotkanie jest płatne: od 150 do 800 zł netto, w zależności od omawianego zakresu i stopnia przygotowania materiałów po mojej stronie — przy podpisaniu umowy zaliczam tę opłatę na poczet wynagrodzenia.

574 940 640 mariusz@mcfo.pl Mariusz Łabęcki · łódzkie, cała Polska